Wielkość liter

Publicystyka

Oto słowo mocne
O słowach mocnych i ostrych - czyli: dlaczego Pana Jezusa nie zaproszono by do TVN?

Dosyć często widzimy księży występujących w telewizji TVN. Niewielu ich jest, wygląda na to, jakby owa stacja traktowała ich jako tzw. autorytety dyżurne do spraw Kościoła. Rzecz jasna, owi wielebni  nadają w tonacji wysoce pożądanej przez dysponentów rzeczonej antykatolickiej telewizji. Jak oni to godzą ze swoimi kapłańskimi sumieniami? Nie wiem, ale i nie o tym chcę pisać.  W mediach zachodnich (zachodnioeuropejskich, bo w USA sytuacja jest bardziej złożona) króluje (i to niepodzielnie, bo w UE nie ma wolnych mediów - wszystkie nadają w jednym nurcie - niemieckie, francuskie, czy holenderskie Radio Maryja, bądź TV Republika, są nie do pomyślenia) tzw. polityczna poprawność.  Jest to nowa - "postępowa" forma cenzury, w ramach której niektórych tematów zabrania się poruszać; pewnych zaś słów nike wolno używać.

Włączają się w to również chrześcijanie, także księża i biskupi - którzy nie tylko boją się nazywać rzeczy po imieniu, ale gromią tych, którzy tak czynią. Mówią owi zniewoleni intelektualnie (a chyba i moralnie) duchowni, o języku "zbyt radykalnym", "pozbawionym miłości", "brutalnie jednoznacznym", "nieewangelicznym" "piętnującym", "wykluczającym", a nawet - niczym neomarksistowscy lewacy - mówią o "mowie nienawiści" ("hate speech). U nas tacy duchowni wypowiadają się właśnie w TVN bądź pisują w GW. (Co ciekawe, owi hunwejbini politycznej poprawności nie szczędzą ostrych i mocnych słów wobec Radia Maryja i jego słuchaczy, ani wobec rządzących, bądź narodowej prawicy).Krytyka dewiacji homoseksualnej, mówienie prawdy o aborcji (we Francji tego zabroniono, w Kanadzie  Mary Wagner za odwodzenie kobiet od mordowania swoich nienarodzonych dzieci spędziła wiele miesięcy w więzieniu - aktualne też jest pozbawiona wolności), sprzeciwianie się najazdowi barbarzyńców islamskich i otwarte mówienie o ich zachowaniach - to wszystko nazywane jest "mową nienawiści", "rasizmem" itp.Wydaje się, że operujący w tej machinie kłamstwa, przemocy i manipulacji duchowni, musieli zapomnieć o słowach Chrystusa: "niech mowa wasza będzie tak, tak i nie, nie - co nadto jest od złego pochodzi".   Ci, którzy boją się nazywać  zboczenia - zboczeniem; rozpusty - rozpustą; zbrodni - zbrodnią, zapewne nie pamiętają, jak Chrystus zwracał się do obłudnych i załganych faryzeuszy."Podobni jesteście do grobów pobielanych z zewnątrz pięknych, ale wewnątrz pełnych trupich kości i wszelkiej nieczystości"; "obłudnicy"; "plemię żmijowe"; "rodzaju jaszczurczy"; "ślepi przewodnicy"; "diabła macie za ojca", "głupi i ślepi"; "jakże możecie mówić dobrze, będąc złymi?"; "gdybym mówił, ze nie znam Ojca, byłbym jak wy, kłamcą".  (Kto nie wierzy, niech sprawdzi: Mt.23; Łk.11; J.6 i n.). I o czym mogliby rozmawiać z Chrystusem Jego "nowocześni" i politycznie poprawni kapłani? O niczym, bo TVN z pewnością nie zaprosiłaby Pana, mówiącego "językiem nienawiści", "piętnowania" i "wykluczenia". 

Ks.  Marek Czech

 
« poprzedni artykuł
© 2017
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.