Wielkość liter

Publicystyka

Oto słowo mocne
XXV niedziela zwykła

Nie o tzw. sprawiedliwość społeczną tu chodzi

    Znamy tę przypowieść o robotnikach w winnicy, ale czy ją rozumiemy? Czy nie miotają nami refleksje na tury ekonomicznej. Wydaje nam się, że bohater przypowieści jest - co najmniej - kontrowersyjny, gdy wypłaca tyle samo wszystkim swoim pracownikom - zarówno tym, którzy pracowali cały dzień, jak i tym, którzy zatrudnili się dopiero w ostatniej godzinie.

   Zwróćmy jednak najpierw uwagę na to, że  pracodawca jest najpierw niesprawiedliwy wobec siebie. Płaci bowiem wszystkim tyle samo, gdy zatrudnionym później powinien zapłacić mniej.

   Nie chodzi tu jednak o ekonomiczne rachunki, lecz o zbawienie - o przekazanie prawdy o tym, iż do Królestwa Niebieskiego można dostać się nawet w ostatniej godzinie.   

 ks. Marek Czech

 
XXIV niedziela zwykła

O co my codziennie prosimy?

  Chyba każdy z nas odmawia codziennie modlitwę "Ojcze nasz". Tam zaś znajdują się słowa, które zawsze powinny budzić refleksję - "(...) i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom (...)".  Te słowa mogą (i powinny) nawet wstrząsnąć każdym, kto żywi w sercu nienawiść do bliźniego; kto myśli o zemście; kto zapewnia, że nigdy nie przebaczy drugiemu.  Czy zdaje sobie sprawę z tego, o co Boga prosi - że prosi Go o niewybaczanie swoich grzechów?

     Przypowieść o nielitościwym dłużniku to znakomita ilustracja tego, co czeka ludzi pogrążonych w zawiści, nienawiści, realizujących zemstę. Jak Bóg nam wybacza, tak i my powinniśmy wybaczać naszym winowajcom - zwłaszcza, że deklarujemy to w codziennej modlitwie. A może żądamy potraktowania nas tak, jak my bezlitośnie traktujemy tych, którym powinniśmy wybaczyć?

  Boże uchowaj od nienawiści!

ks. Marek Czech

 
XXIII niedziela zwykła

Upomnienie braterskie

   Ile razy w naszym życiu mówimy: "nic mnie to nie obchodzi"; "nic nie mogę zrobić"; "przecież on/ona jest dorosły/a" itp.?  Boimy się zwrócić uwagę, boimy się upomnieć, boimy się powiedzieć prawdę w oczy. Dlaczego? Z powodu tchórzostwa, z powodu delikatności, żeby nie urazić przyjaciela - brata, siostry, albo syna, córki.

   Jeśli jednak milczymy wobec zła, czynionego przez kogoś nam bliskiego, to znaczy, ze tolerujemy owo zło, że zgadzamy się na nie. Tym samym stajemy się wspólnikami zła. "Kto milczy, ten się zgadza" - mówi rzymskie przysłowie. Trzeba pamiętać, że tolerancja dotyczy osób, nie dotyczy ich złych czynów, należy bowiem odróżniać człowieka od grzechu, który on popełnia.

   Trzeba modlić się o odwagę i umiejętność mówienia prawdy. Łacińskie przysłowie mówi: "Fortiter in re, suaviter in modo" - mocno co do treści, delikatnie co do formy. Prawdę trzeba mówić z miłością i z miłości do drugiego człowieka.

ks. Marek Czech

 
XXII niedziela zwykła

 Chrystus jest "ostry"  

   Kiedy patrzymy na, postępujące w coraz szybszym tempie, gnicie naszej cywilizacji - widzimy, że główną tego przyczyną jest oderwanie się jej od korzeni.  Zaś korzenie Europy (w szerokim tego słowa znaczeniu, bo obie Ameryki to też Europa, tylko przeniesiona na tamte kontynenty) są chrześcijańskie. To chrześcijaństwo - które ocaliło to, co najlepsze z dokonań antycznych Greków i Rzymian - zbudowało Europę i uczyniło ją potężną oraz inspirującą dla innych kontynentów.

   Dzisiaj Europa jest stara, słaba, przegniła dewiacjami moralnymi i społecznymi (czyli: zdemoralizowana) i ulegająca agresywnej cywilizacji islamu.   A dzieje się tak dlatego, że Europejczycy odeszli od Chrystusa. Nawet jeśli wielu wciąż Go wyznaje, jest to wiara płytka i powierzchowna - odseparowana od życia. Nie ma w niej nic z radykalizmu, który wyraża Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii.  Chrześcijanie nie słuchają Bożych natchnień, permanentnie depczą Boże przykazania, a nawet grzechom nadają rangę norm i cnót - tylko nowoczesnych, postępowych.

    Jeśli nie przyjmiemy do serca słów Chrystusa - jeśli nie zaczniemy nimi żyć - zginiemy razem z naszą kończącą się cywilizacją.  

ks. Marek Czech

 
XXI niedziela zwykła

Piotr - opoka na Opoce

   Słowo "petrus" (z łaciny; po grecku "petra"; po aramejsku "kefa") oznacza tyle, co "skała" (opoka)  Tak się też zwraca do Piotra Chrystus Pan, gdy ten wyznaje swoją wiarę w Niego.  Piotr ma być opoką, na której będzie stał Kościół. Mimo wysiłków mocy piekielnych, Kościół ostoi się, pozostanie niezwyciężony.

   Rzecz jasna to moc Piotra nie bierze się z niego, ani z żadnego jego następcy. Piotr okazuje się być opoką Kościoła dlatego, że opiera się na Opoce - Jezusie Chrystusie. To ON daje moc i siłę; to ON zapewnia nieomylność nauczania piotrowego; to ON jest gwarantem trwałości Kościoła, gdyż pozostaje z nami aż do skończenia świata.

ks. Marek Czech

 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 10 - 18 z 145
© 2017
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.