Wielkość liter

XXIV niedziela zwykła

O Bożym miłosierdziu

  Wiele się ostatnimi laty mówi o Bożym miłosierdziu - tym szczególnym przymiocie Boga, który daje nam nadzieję na przebaczenie grzechów i na życie wieczne. Mówią też o tym dzisiejsze czytania. Ale w tych czytaniach mówi się pełną prawdę o Bożym miłosierdziu. Bóg je okazuje każdemu, kto żałuje za swoje grzechy, prosi o przebaczenie i nawraca się Tak czyni Mojżesz w imieniu ludu izraelskiego, który odwrócił się od Boga - błaga o miłosierdzie dla tego ludu. Tak czyni marnotrawny syn z przypowieści ewangelicznej - wraca do ojca, przyznaje się do winy i prosi choćby o najgorszą posadę służebną w ojcowskim domu.

   Tymczasem dzisiaj mamy do czynienia z piekielnym iście zjawiskiem chlubienia się grzechem i domagania się od Kościoła, aby akceptował zło, zmieniając swoją naukę.  Tak czynią choćby zboczeńcy sodomscy, którzy żądają akceptacji dla swoich obrzydliwych i chorych praktyk i reagują alergicznie, gdy ktoś im przypomni prawdę o ich złej kondycji moralnej. Bóg przebacza każdemu, kto uświadamia sobie swoją grzeszność i błaga o miłosierdzie. Każdy zaś, kto domaga się uznania grzechu za cnotę czy za miłość, idzie do piekła prostą i szeroką drogą.

ks. Marek Czech

 

 
XXIII niedziela zwykła

Bóg ma być na pierwszym miejscu

  Szokować mogą słowa dzisiejszej Ewangelii. "Mieć w nienawiści" ojca, matkę, brata czy siostrę - warunkiem bycia godnym Chrystusa!? Tak, właśnie tak! "Mieć w nienawiści" to znaczy  postawić Chrystusa najwyżej w swojej hierarchii wartości. Jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu.

  Czujesz np. powołanie do kapłaństwa czy do życia zakonnego, ale matka i ojciec się temu sprzeciwiają? Ruszasz na drogę kapłaństwa wbrew ich woli, bo Pan, który wzywa jest najważniejszy i należy realizować Jego wezwanie.

  Żyje twój brat (albo siostra) w grzechu - więc ty mu o tym mówisz, napominasz go (lub ją) i dajesz na wszelkie godne sposoby odczuć, że nie akceptujesz takiego sposobu życia.

  Zmusza cię ktoś do kłamstwa, do czynu wbrew Bożemu prawu - a ty odmawiasz, choć może cię to kosztować awans czy złamanie kariery.

  Posiadasz własność, nawet ją pomnażasz i nadal pragniesz tak czynić - bardzo dobrze, tylko nie wolno ci tego robić, jeśli przy tym łamiesz przykazania, jeśli to, co posiadasz cię uzależnia.

   Chrystus ma być na pierwszym miejscu, ponad wszystko i wszystkich.

ks. Marek Czech

 

 
XXII niedziela zwykła

Konieczność pokory

  Wydaje się, że komentowanie dzisiejszej perykopy ewangelicznej, jak też tekstów pozostałych czytań mszalnych może przerodzić się w odwrotność cudu Jezusowego w Kanie Galilejskiej. Tam Chrystus przemienił wodę w wino, tu zaś komentator może przemienić "wino" ewangelicznych treści w "wodę" wielosłowia, czy wręcz pustosłowia.

   Pokora to życie w prawdzie. To unikanie puszenia się, robienia dobrego (a nieprawdziwego) wrażenia (tzw."pijar"). Pokora brak nadymania się, kreowania się na kogoś, kim się nie jest (choć, nie wiadomo po co,  bardzo chciałoby się być). Pokora to bezpretensjonalność, brak roszczeniowości. Życie w prawdzie to życie dobre, życie prawe. Bóg pysznym się sprzeciwia, zaś pokornym łaskę daje.

  ks. Marek Czech

 
XXI niedziela zwykła

Wąska droga i ciasne drzwi - zachętą dla wszystkich

  Jeden z lewicowych, polskojęzycznych portali internetowych opublikował materiał na temat - rzekomo - szalenie trudnego, wręcz dramatycznego wydostawania się pielgrzymów z tzw. Campus Misericordie, czyli miejsca wielkiej - kończącej Światowe Dni Młodzieży - celebry w podkrakowskich Brzegach. Ludzie przedostawali się przez druty kolczaste, potykali się, ześlizgiwali się w błoto i narzekali na organizację imprezy. Natychmiast zareagowali internauci, którzy pisali, że materiał jest nieuczciwy, tendencyjny, że to po prostu manipulacja. Pisali oni, że takie "przygody" mieli ci (nieliczni w sumie) uczestnicy zgromadzenia, którzy chcieli iść na skróty, po swojemu. Trasy wyjściowe były bowiem dobrze oznaczone i rzesze pielgrzymów - wolniej wprawdzie, ale sprawnie - opuszczali miejsce wielkiej celebry.

  Chrystus Pan mówi o kroczeniu wąską drogą, o wchodzeniu przez ciasne drzwi. Tak, są one bowiem oznakowane Bożymi Przykazaniami i ewangelicznymi błogosławieństwami - wyznaczającymi tym samym szlak sprawiedliwości. Ten szlak jest otwarty i dostępny dla każdego. Zapewne z punktu widzenia spoganiałego i zdegradowanego moralnie świata, ów szlak - znaczony Dekalogiem i Błogosławieństwami - jest nieatrakcyjny. Jest jednak pewny, bo Bóg nie zawodzi i daje nam prawdziwe znaki. Trzeba je tylko rozpoznać i kroczyć tą wąską drogą przez ciasne drzwi.

ks. Marek Czech

 
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny

Wniebowzięta, Ukoronowana, Najświętsza

     Ze wszystkich niewiast na świecie Bóg Ją wybrał dla siebie. Dzięki Niej zajaśniało na Ziemi Boże Światło w ludzkim Ciele - Jezus Chrystus. Dlatego od początku istnienia Kościoła cieszyła się wyjątkowym kultem, dlatego nazwano Ją "Theotokos" - Matką Boga.  Stąd też panowało przekonanie, że nie mogła zwyczajnie umrzeć i zostać pochowana w jakimś grobie. Ciało, z którego wziął swoje Ciało Boży Syn, nie mogło ulec rozkładowi w ziemi. Takie było przekonanie ludu wiernego  (sensus Ecclesiae - zmysł Kościoła). Dawali temu wyraz również chrześcijańscy myśliciele.

   Jak wiemy, Kościół święty ogłasza prawdy objawione jako dogmaty (prawdy pewne i niepodważalne) stopniowo - wydobywając je ze skarbca Objawienia.  Wniebowzięcie - jako prawda dogmatyczna - zostało ogłoszone w 1950- roku. Papież Pius XII promulgował, że " najświętsza Maryja Panna po zakończeniu ziemskiego pielgrzymowania została wzięta do nieba wraz z ciałem i duszą". Papież nie wyrokował, czy Matka Boża przeszła przez śmierć (umarła) czy zasnęła.  Chrześcijanie Wschodu mówią o "Zaśnięciu Najświętszej Maryi Panny". Kościół katolicki tego nie rozstrzyga, bo najważniejsze jest wzięcie Matki Bożej wraz z ciałem i duszą do nieba.

ks. Marek Czech

 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 28 - 36 z 108
© 2017
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.