Wielkość liter

Triduum Paschalne

Trzy Święte Dni

   W Wielki Czwartek Kościół celebruje ustanowienie sakramentu kapłaństwa i Eucharystii. Pan wybrał (i stale wybiera) niektórych mężczyzn, aby Go naśladowali, głosili Ewangelię, sprawowali sakramenty. Każdy kapłan powinien  być "alter Christus" - "drugi Chrystus". Dlatego ten dzień jest szczególnym dniem modlitwy za księży.  Wielki Czwartek to także dzień ustanowienia Eucharystii - Najświętszego Sakramentu, w którym uobecnia się Ofiara Jezusa Chrystusa.  Chrystus daje nam siebie jako pokarm, składa Ofiarę z siebie. Warto pomyśleć, jak my włączamy się w tę Ofiarę.  

   Wielki Piątek to jedyny dzień w roku bez sprawowania Mszy świętej. Kościół staje wobec Ofiary Chrystusa, celebrując Liturgię Męki Pańskiej. Szczególnie również tego dnia przeżywana jest Droga Krzyżowa. Nabożeństwo Męki Pańskiej poprzedza prostracja - leżenie krzyżem przez kapłana-celebransa. Uroczyście czyta się opis Męki Pańskiej wg. św. Jana.  Modlitwa wiernych jest wyjątkowo długa i obejmuje właściwie cały świat. Kulminacją celebracji jest adoracja krzyża.

   Wielka Sobota to dzień milczenia i czuwania przy grobie Chrystusa. Przed konfesjonałami stoją kolejki tych, którzy choć na dzień Wielkanocy chcą opuścić swoje groby. Kościół przygotowuje się do świętowania Zmartwychwstania Pańskiego. Rozpoczyna się ono wieczorem Liturgią Wigilii Paschalnej. Święcenie ognia i wniesienie go do kościoła (ogień rozświetlający ciemność to symbol Zmartwychwstałego Pana), śpiew Orędzia Wielkanocnego ("Exultet"), Liturgia Słowa, Liturgia chrzcielna i Liturgia Eucharystyczna - to uwieńczenie Triduum Paschalnego i początek radosnego świętowania Zmartwychwstania Pańskiego.

ks. Marek Czech

 
NIEDZIELA PALMOWA

Palmy i Pasja

  Ta Niedziela wyjątkowa - nie tylko Palmowa ale i Pasyjna - choć tej drugiej nazwy nikt prawie nie używa. A przecież w tę Niedzielę wyjątkowa ukazują się jakby dwa bieguny zachowań ludzkich - jakże odmienne to bieguny!

  HOSANNA! - to pierwsza demonstracja ludowego podziwu dla Mistrza z Nazaretu. Jakże się cieszyli, kiedy wjeżdżał - kładli płaszcze pod kopyta osła na którym On siedział, wiwatowali, machali radośnie palmami.  Wielki święto było.

  UKRZYŻUJ! - druga demonstracja ludowego odniesienia do Mistrza z Nazaretu. Co się stało, że się tak odmieniło!? Gdzie ci, co wiwatowali na Jego cześć? Uciekli? Pochowali się? Tak bardzo upadli na duchu, że dali się przekonać do antychrystowego nastawienia? A może dali się przekupić? I jeszcze dodali deklarację: "krew Jego na nas i na dzieci nasze!"!!! Oszaleli!?  A może tylko ukazali, do czego zdolny może być człowiek, jak jest zmienny?

  A Jezus Chrystus nie wydawał się być zaskoczony. On wiedział, co się kryje w sercu człowieka.  Wypił "Kielich gorzkiej męki" - przyjął fałszywe oskarżenia, niesprawiedliwy wyrok, biczowanie, ukoronowanie cierniem i poszedł drogą krzyżową, poszedł na krzyż.

ks. Marek Czech

 
V niedziela Wielkiego Postu

Bóg ratuje człowieka od śmierci

  Przewodnim motywem czytań  biblijnych jest ratowanie człowieka od śmierci. Prorok Ezechiel mówi o wydobywaniu z grobów - o wydobywaniu ludzi przez Boga. I zapewne nie chodzi mu jedynie o kamienne groby, do których składa się ludzkie zwłoki, lecz także o groby uzależnień, nałogów, grzechów. Z tych grobów Pan nas uwalnia.

  Apostoł Paweł przestrzega przed "życiem według ciała", jako że prowadzi o no do śmierci. Nie chodzi tu o śmierć fizyczną, której wszak każdy człowiek doświadcza, lecz o śmierć duchową - to jest o wieczne potępienie, do którego człowiek zmierza, idąc drogą grzechu i zatwardziałości w nim. Jednocześnie zapewnia nas, że Bóg przywróci do życia nasze śmiertelne ciała.

  Chrystus wskrzesza Łazarza.   Skazuje go wprawdzie tym samym na ponowne doświadczenie śmierci, ale jednocześnie objawia, że jest absolutnym władcą i zwycięzcą śmierci. W pełni to potwierdzi poprzez Zmartwychwstanie.

  ks. Marek Czech

 
IV niedziela Wielkiego Postu

Kto chce być ślepym, pozostanie ślepym

     Przejmuje historia uzdrowienia człowieka ślepego od urodzenia. Chrystus okazał mu łaskę, on był za nią wdzięczny, jednak wielu pozostało niewidomymi. Rodzice uzdrowionego bali się uznać cud, bali się faryzeuszów i uczonych w Piśmie. Tak jest, bo właśnie elita żydowska pozostała zaślepiona. Nie chcieli uznać cudu, bo nie chcieli ujrzeć Mesjasza (Chrystusa) w Jezusie z Nazaretu. To nie oczy okazały się być niewidzące, ale serca pozostały zatwardziałe.  Zasklepiała je nienawiść do Jezusa i strach przed Nim. Woleli dalej pogrążać się w zakłamaniu.  Nie chcieli prawdy, otwierającej ich na  Chrystusa. Pozostali zamknięci w klatce złej woli - pozostali duchowo niewidomi.

ks. Marek Czech

 
III niedziela Wielkiego Postu

Więcej, niż prorok

  Rozmawiał z kobietą, czym zadziwił swoich uczniów. Przecież żaden szanujący się rabin (nauczyciel) z kobietą nie rozmawiał. Może odpowiedziałby na jakieś jej pytanie, ale żeby rozmawiać? Tego nie było w kanonach żydowskiej obyczajowości. Uczniowie się dziwili.

  Kobieta też się dziwiła, bo rozmówca ją znał, wiedział o jej burzliwym życiu. Uznało Go za proroka. Ale on okazał się kimś więcej, niż prorok i ona to zrozumiała. Zrozumiała i uwierzyła. Wiara Chrystusa ma bowiem być wiarą rozumną. Kobieta pojęła, że Jezus Nazarejczyk to Mesjasz (Chrystus) - wysłannik samego Boga, zapowiadający nową epokę, nową religię. W tej promulgowanej przez Niego nowej rzeczywistości religijnej, cześć Bogu oddaje się w Duchu i prawdzie. Bóg jest blisko swoich czcicieli, objawia się im. Znajomi nawróconej kobiety także wierzą i przyjmują świadectwo Chrystusa.

  A my? Często słyszymy Jego słowa, ale jak ich słuchamy? Jaka jest nasza wiara?

  ks. Marek Czech

 
««  start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 19 - 27 z 130
© 2017
Joomla! is Free Software released under the GNU/GPL License.